Leczymy i uzdrawiamy także


Leczymy choroby;

stosując terapie które mają na celu; 1 usunąć dolegliwości, 2 usunąć przykurcze, 3 usunąć zablokowania, 4 usunąć przyczynę zaburzeń ruchu

Uzdrawiamy;

W powszechnej opinii jest to usuwanie choroby, najczęściej w sposób cudowny, niezwykły. Czy słusznie? Choroba polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu, natomiast zdrowie ma znacznie szersze znaczenie. Zdrowie, wg WHO jest stanem równowagi między możliwościami, a wyzwaniami jakie przynosi życie. Jest to proces dynamiczny. Wyzwania stymulują rozwój naszych możliwości. Kiedy przekraczają nasze możliwości pojawia się szkodliwy dla zdrowia stres. Brak wyzwań jest również szkodliwy dla zdrowia. Zdrowie bowiem jest procesem rozwoju możliwości fizycznych, psychicznych i społecznych człowieka.

Kluczem do zdrowia jest, z jednej strony, zdolność realnej oceny własnych możliwości, z drugiej zaś, zdolność oceny wyzwań. Prowadzenie takiej oceny wymaga stałego dopływu aktualnych danych. . Porównanie i ocena są procesami odbywającymi się w naszej głowie. Dokładniej, robi to nasz mózg, który na bieżąco zbiera informacje o stanie naszego ciała oraz jednocześnie bacznie obserwuje otoczenie. Większość tych informacji nawet nie dociera do naszej świadomości.

Dzięki mapowaniu ciała przez mózg, ciągłej rejestracji sygnałów płynących z mięśni i narządów wewnętrznych nosimy nieustannie w umyśle obraz swego ciała. Każdy przetworzony przez

mózg obraz zostaje automatycznie oceniony
i naznaczony wartością (w biologicznym systemie wartości, a także dyspozycjach nabywanych przez całe życie przez uczenie się). Informacje te są zauważalne jedynie gdy znacząco odbiegają od stanu względnej równowagi i wkraczają w zakres przyjemności lub przykrości.

Kiedy chcemy mieć wpływ na stan naszego zdrowia znacznie większy zakres tych informacji musi dotrzeć do naszej świadomości. Ważne jest by zakres doznań własnego ciała nie ograniczał się do bólu lub jego braku, jak ma to miejsce u większości osób, musi być poszerzony o przyjemność. Przyjemność związaną z jakością ruchu własnego ciała.

Wbrew pozorom nie jest to sprawa łatwa. Aby coś dotarło do naszej świadomości, to to coś musi zwrócić naszą uwagę. Żyjemy w świecie w którym tv, radio, reklamy, nauczyciele, szefowie, rodzice, dzieci walczą o naszą uwagę. Preferencje mają bodźce zewnętrzne, silne, gwałtowne, a zachęcamy by zwracać uwagę na sygnały bardziej dyskretne płynące z własnego ciała.

Niestety, wiele osób żyje nie doznając własnej obecności. Kiedy ciało nadaje sygnał bólu traktuje to jako obcą ingerencję. Usuwając takie sygnały bez zrozumienia ich znaczenia, zaklejamy światła stop. Skutki łatwo przewidzieć. Nie doznając przyjemności własnego ruchu, nie korzystamy z zielonych świateł na drodze do zdrowia. Wynik także przewidywalny.

Powszechność życzeń „zdrowia” oznacza myślenie magiczne, zaklinanie ważnej dla każdego z nas rzeczywistości, oznacza całkowitą bezradność w tym względzie.

Czuję, że żyję! Stwierdzają nieliczni. Możesz to być także Ty. Wystarczy zadzwonić, umówić się i zacząć uzdrawiać siebie.

Chorobę może wyleczyć lekarz bez udziału pacjenta. Zdrowie nie może istnieć bez udziału własnego.