Jedzenie i ruch mogą być drogą do zdrowia


 

Z ruchem jest podobnie jak z jedzeniem. W czasie głodu wszystko co nadaje się do jedzenia jest dobre. Ludziom przebywającym w bezruchu mówimy „rusz się” sugerując, że każdy ruch jest dobry.

Kiedy sytuacja poprawia się i jedzenia jest w bród, zaczynamy grymasić. Słusznie. Jedne produkty są lepsze inne gorsze. Kiedy człowiek ma więcej ruchu pojawia się również problem jego jakości.

Spożyte produkty; nadpsute, nieświeże, nieodpowiednio przygotowane, spowodują duże utrudnienia w procesie trawienia. Czasem przyniosą więcej szkody niż pożytku.

Podlonym przykładem jest ruch przy złamaniach, skręceniach zwichnięciach, ostrych infekcjach.

Kiedy mamy produkty dobrej jakości możemy jeść, jeść bez ograniczeń. Takie twierdzenie nie jest prawdziwe. Nadmiar dobrego jedzenia jest również szkodliwy jak nadmiar ćwiczeń.

Produkty smaczne i dobre dla jednych mogą stanowić śmiertelne zagrożenie dla innych jak w przypadku alergii

Alergie pokarmowe mają swoje odbicie w ruchu. Są to lęki przed wodą, wysokością i wiele innych jak klaustrofobia, agorafobia itd.

Mniej dramatycznie wygląda nietolerancja określonych produktów jak gluten czy laktoza, ale przy długotrwałym stosowaniu tych produktów skutki odległe są bardzo niekorzystne.

Tak działa praca w warunkach złej ergonomii. Rzecz nie dotyczy tylko częstego dźwigania ciężkich rzeczy, ale także długotrwałego patrzenia w monitor pod złym kątem, złego ustawienia ramion przy pracy z myszką komputera.

Czym innym jest jedzenie tego co bardzo lubimy, czym innym jedzenie pod przymusem.

Podobnie z ruchem. Jeden ruch sprawia nam radość, innego nie cierpimy. Dotychczasowe doświadczenia tworzą stałe skojarzenia. Jedzenie i ruch serwowane są przez nasze emocje.

Są produkty łatwo strawne i ciężko strawne, po spożyciu których czujemy się dobrze lub jesteśmy ociężali. Czujemy ruch, który przebiega płynnie, bez oporów, a innym razem czujemy ciężar głowy i ramion oraz trud wstawania z krzesła, chodzenia, oddychania.

My wybieramy sposób odżywiania, sposób poruszania się? Czy wybierają je zamiast nas, nasze emocje?

Opisany stan ciężkiego zmęczenia większość współczesnych ludzi nie odczuwa po powrocie z polowania, ale po wyjściu z pracy, gdzie całe 8 godzin musi wychodzić z siebie by nadążyć za oczekiwaniami szefa , czasem robić wszystko by wyjść z potrzasku, a jeszcze innym razem walczyć by stanowiska nie stracić, albo zyskać lepsze.

Kiedy naszym emocjom nie towarzyszy właściwy ruch, sytuacja przypomina zły sen.

Jedynym wyjściem jest obudzić się.

Sposób życia większości osób to zły sen. Obudź się.

Na jawie zobaczysz, że twoje emocje nie są spójne z tym co jesz.

Na jawie zobaczysz, że twoje marzenia o lepszym świecie nie są spójne z twoim ruchem. Idziesz w złą stronę.

Zgoda, ale jak się obudzić?

Musisz zauważyć, że jesteś fizyczny, cielesny, realny doświadczając ruchu płynnego, lekkiego,

przechodzącego przez każdy segment twojego ciała, sprawiającego przyjemność. Przyjemność ze swojego istnienia.

My w tym pomagamy. Wystarczy zadzwonić i umówić się.